﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Czego nie widzi i nie widział pewien wydział”> 
<author_1=”M. W.”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="7">
<date=”1954-07-10”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Pożytek i celowość tych spotkań jest sprawą jasną i nie wymagająca komentarzy. Literaci docierali do wielu miejscowości zaniedbanych kulturalnie podczas spotkań z czytelnikami zaznajamiali ich nie tylko z własną twórczością, lecz prosto, przystępnie mówili im o osiągnięciach dzisiejszej literatury, o jej najwybitniejszych twórcach i najciekawszych pozycjach, nawiązywali do starej i pięknej tradycji miłości dla książki, jako oręża w walce o polskość — tradycji, która żyje na Ziemiach Zachodnich, Pióra pisarzy z Warszawy, Stalinogrodu, Łodzi wzbogaciło prasę miejscową. Dla każdego prawie z uczestników akcji opolskiej spotkania z tamtejszymi czytelnikami stały się mocnym przeżyciem, pozwalając mu dotknąć wielu pasjonujących zagadnień, jakimi żyje ludność miejscowa; niejednemu Opolszczyzna podsunęła pomysły i tematy literackie. Są pisarze, którzy pragną tam jechać po raz wtóry, są tacy, którzy chętnie zaznajomiliby się bliżej z Opolszczyzną, są wreszcie pisarze, których przyjazdu niecierpliwie domagają się czytelnicy tamtejsi. — Cóż, nic prostszego — powiesz zapewne, czytelniku. — Trzeba jechać i dalej prowadzić tę piękną, pożyteczną robotę!...
Otóż wbrew oczekiwaniom, i nie jest to tak proste, jakby się zdawało. Fundusze? Owszem, są. Chętni do uczestnictwa w akcji opolskiej? Są również. Ale, jak wiadomo, każda impreza kulturalna, a cóż dopiero kilkanaście imprez w rożnych krańcach województwa, — wymaga odpowiedniego przygotowania organizacyjnego. A więc przede wszystkim— ustalenia, dokąd i kiedy mają jechać pisarze. A więc – zawiadomienia placówek kulturalnych, względnie szkół, zakładów przemysłowych itp. A więc — propagandy spotkań pisarzy z czytelnikami przez radiowęzły, prasę lokalną, „Dom Książki”. A więc — zapewnienia środków lokomocji dla przejazdu w odlegle nieraz krańce województwa.
Jasne jest, że organizować i przygotowywać spotkania pisarzy z czytelnikami powinien gospodarz terenu, najlepiej z tym terenem obznajmiony, a więc — rada narodowa. Zdawałoby się, że wobec zaniedbań kulturalnych, na jakie wciąż jeszcze narzekają mieszkańcy wielu zakątków Opolszczyzny — Wydział Kultury Wojewódzkiej Rady Narodowej powinien koło przygotowania spotkań literackich zakrzątnąć się żywo i chętnie. Tak wskazuje logika i zdrowy rozsądek. Niestety fakty mówią inaczej.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
 
